Postanowienia noworoczne, co zrobić, żeby je spełnić?

Koniec roku to dobry czas na podsumowanie tego co udało się nam osiągnąć oraz na zaplanowanie tego co przed nami. Z takiego założenia wychodzi co drugi z nas pod koniec każdego kolejnego roku. Pojawiają się wtedy, utarte już w naszej tradycji, postanowienia noworoczne. Dotyczą one wielu dziedzin życia(Najwięcej tzw. sfery osobistej- diety, nałogów etc.), ale jak pokazują badania swoje postanowienia wypełnia zależnie od sondażu od 5 do 8 % Polaków. Dlaczego tak się dzieje i co z tym fantem zrobić? O tym krótko dzisiaj ;-)

 

Dlaczego nie wypełniamy tego co sobie założymy?

pani odpoczywająca na kanapieOdpowiedź na to pytanie jest złożona i zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od nas. Co z tego bowiem, że założymy sobie, że pod koniec roku X będziemy wyglądać jak <tu wpisz imię i nazwisko kogoś sławnego>, kiedy po miesiącu (w najlepszym wypadku półtora) nasz zapał topnieje jak lód w trakcie wiosennych roztopów. A to nie chce się nam trzymać założeń diety, o ćwiczeniu nawet nie wspomnę. Słomiany zapał jest bowiem plagą, która zabija nasze postanowienia.

Po drugie określamy cele abstrakcyjnie, a przynajmniej większość z nas. Standardowy cel postawiony w niemal każdym roku brzmi np. W roku „x” rzucę palenie/ schudnę/ zakocham się etc. Tak sformułowany cel nie działa na nas mobilizująco, powoduje, że zostawiamy go na koniec.

Po trzecie to kwestia otoczenia w którym jesteśmy. Wywiera ono na nas znaczny wpływ zazwyczaj ściągając nas w dół (czyt. odwodząc nas od podjętego celu) Utrudnia to dojście do naszego celu, które i tak, najczęściej, wiąże się z „opuszczeniem naszej strefy komfortu”. To z kolei jest również samo w sobie deprymujące(lubimy nasze poczucie bezpieczeństwa). Cytując jednak klasyka „Sorry taki mamy klimat”. Nie mówię też, że nie zdarzają się sytuację w których otoczenie nie będzie wspierało. Jeśli np. ktoś z moich bliskich zdecydowałby się na rzucenie palenia w 2017r to będę jego decyzję wspierał jak tylko się da. Ale takie sytuację dot. postanowień wyjścia/ograniczenia nałogów, rzadziej tych bardziej ambitnych.

 

Co można zrobić, żeby było lepiej?

napis przyszłość jest dziś po angielskuZaznaczę, że sam nie jestem zwolennikiem robienia postanowień czy robienia długoterminowych planów jako takich. Nie robię tego bo nie lubię. Jeśli już muszę to wolę planować krótkoterminowo(na najbliższy kwartał max. pół roku).

Co zalecałbym natomiast zwolennikom postanowień noworocznych? Po pierwsze skonkretyzowanie postanowień. Pomaga w tym ułożenie planu wykonania takiego postanowienia , ale przede wszystkim skonstruowanie samego postanowienia w sposób, obrazowy. Zamiast „schudnę” można np. powiedzieć: „<data> będę ważył/ła x kg”. Zamiast „moja firma będzie więcej zarabiać” można powiedzieć „<data> Będę zarabiał kwotę x” Ważne jest tutaj określenie celu w ramach czasowych. I drogi dojścia do niego, czyli naszego „planu”. Warto tutaj np. podzielić sobie jeden cel na mniejsze- bo jak wiemy choćby z wcześniejszego tekstu na tym blogu „małe zwycięstwa” działają motywująco.

Po drugie należy być konsekwentnym w swoich dążeniach. Krótko mówiąc jeśli sobie coś zaplanujesz to trzymaj się planu. Dotyczy to zarówno sfery biznesu jak i osobistej. Jesteśmy bowiem niewolnikami swoich nawyków i przyzwyczajeń, które bardzo ciężko jest zmienić. Jeśli chcemy to zrobić to potrzeba włożenia w to wysiłku – słowa nie wystarczą.

Podobnie jeśli chodzi o twoje otoczenie. Jeśli Cię deprymują to staraj się nie zwracać na nich uwagi(jeśli to możliwe). Jeśli wspomagają, to wykorzystuj ich pomoc. I tak wiem, że to jest trudne, ale nie uleganie presji pomoże Ci w wypełnieniu twojego celu.

W końcu ważne jest to, żeby cel był realny do osiągnięcia. Nie zostawiajmy go też na ostatnią chwilę. Jeśli np. chcemy schudnąć w ciągu roku 30 kg to jest to jak najbardziej możliwe. Ważne natomiast, żeby od razu zacząć nad tym pracować! Nie zostawiać czegoś na jutro, bo to jutro może jak pokazują statystyki może trwać nawet kilka lat, lub nie pojawić się w ogóle. Jeśli mamy coś zrobić to zróbmy to TERAZ!

 

Reasumując temat, jeśli układamy sobie postanowienia noworoczne to zazwyczaj ich nie dochowujemy (w 92-98%). Robi to statystycznie co drugi Polak, co nota bene i tak mnie zaskoczyło(myślałem, że jest ich więcej). To że ich nie dochowujemy to kwestia wielu czynników, z których na wszystkie poza naszym otoczeniem możemy wpłynąć. Pamiętajmy o tym, że są to NASZE postanowienia! Nie odkładajmy ich na jutro! Skonkretyzujmy nasze cele i trzymajmy się planu! Oto klucz do sukcesu.

Życzenia świąteczne i noworoczne :-)

Jako, że to zapewne ostatni post przed świętami ;-P to chciałbym podzielić się z Wami, którzy to czytacie życzeniami świątecznymi :-)

Tak więc życzę Wam wszystkim, wraz resztą zespołu Fantastic Studio, zdrowych radosnych ale spokojnych świąt Bożego Narodzenia spędzonych wraz z Waszymi bliskimi. Spełnienia marzeń(Bogatego „dawacza” prezentów) oraz hucznej zabawy Sylwestrowej. Jeśli należycie do tej połowy Polaków, którzy robią postanowienia to życzę Wam ich spełnienia. Jeśli nie to po prostu wszelkiej pomyślności w Nowym Roku 2017.

Ps. Żeby było jasne- widzimy się na blogu w przyszłym tygodniu ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.