Sieć komórkowa 5G. Czy rzeczywiście jest się czego bać ?

Ostatnio coraz częściej mówi się o projektowanej i mającej być rewolucją sieci 5G. Zastąpi ona obecny na naszym rynku od prawie 11 lat technologię 4G/LTE (wprowadzoną w grudniu 2008 r przez Polkomtel). Od momentu ogłoszenia prac nad siecią 5G znalazła ona zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników.  W tym tekście przedstawimy obiektywnie czym jest sieć 5G, jak może pomóc nam jako użytkownikom i czy rzeczywiście, jak twierdzą przeciwnicy jest się czego obawiać?


Sieć 5G. Czym tak naprawdę jest i czym różni się od 4G/LTE?

Planowane rozwiązanie określane jest jako rewolucja w zakresie komunikacji. 5G to nowy standard bezprzewodowego przesyłania danych Jest on stopniowo wprowadzany, na razie w pojedynczych miastach (również w Warszawie).  Jednak do podążenia za przykładem Południowokoreańskich Operatorów, którzy wprowadzili już to rozwiązanie na terenie całego kraju jeszcze daleka droga. Zacznijmy od odpowiedzi czym różni się od obecnie obowiązującego standardu bezprzewodowego przesyłania danych (4G).

Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to Transfer. Teoretycznie będzie to transfer nawet z prędkością 20 Gb/s (2,5GB/s), co oznacza sześciokrotne przyspieszenie w stosunku do 4G (ok. 300 Mb/s)

Kolejna rzecz to znacznie mniejsze opóźnienia. Zgodnie ze specyfikacją opracowaną przez Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny (ITU) nie powinny one przekraczać 1 ms (w wypadku 4G to 98 ms).  Sieć 5G pozwoli również na obsługę nawet miliona urządzeń na kilometr kwadratowy. Wyobraźmy sobie zatem sytuację w której pobranie płyty blu-ray (o wielkości ok 50GB) zajmie nam 20 sekund. Tak przynajmniej statystycznie prezentuje się nowa technologia.


5G i Internet Rzeczy

Jednak to nie tylko transfer – 5G ma pozwolić na rewolucję czegoś co nazywamy IoT (czyli Internetu rzeczy).  Zatem powszechne mogą się stać autonomiczne auta, które same będą się komunikowały między sobą i „uważały na siebie”, asystenci od Google’a/Apple’a/Microsoftu, dostępni wszędzie, rozszerzonej rzeczywistości, dzięki której będziemy mogli przez specjalne szkła w okularach dosłownie zobaczyć co grają w danym kinie, czy E-Lodówki, która sama zrobi zakupy za nas. Mówi się również np. o potencjalnym zastosowaniu 5G w medycynie (chirurgi), ze względu na małe opóźnienia. Reasumując tą część trzeba stwierdzić, że jest to rozwiązanie, które pomoże zarówno pojedynczemu użytkownikowi jak również freelancerom i biznesom. Na pewno ułatwi nam ono codzienne życie Nie stanie się to jednak z dnia na dzień, jak wszystko w technologii 5G będzie potrzebowało czasu i udoskonaleń. Rodzi to też pytanie o bezpieczeństwo takiej technologii dla człowieka, które jest podnoszone przez jej przeciwników, a którym zajmę się teraz.


5G a zdrowie

Teraz przejdźmy do podnoszonych przez przeciwników kwestii związanych z wpływem 5G na nasze zdrowie. Na wstępie trzeba powiedzieć, że badania dot. tych kwestii nie są jednoznaczne. Zatem na poziomie dzisiejszej wiedzy nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić że sieć 5G jest zła lub dobra. Co ważne o podobnych wynikach możemy mówić nie tylko w wypadku telefonów ale również stacji bazowych i przekaźnikowych. Zastrzegamy też, że nie jesteśmy ekspertami w tej dziedzinie, a poniższy artykuł pisaliśmy na podstawie omówieni tych kwestii dostępnych w sieci np. na kanale Uwaga! Naukowy Bełkot na Youtubie, czy portalach branżowych takich jak Spider’s Web, jak również informację ze stron WHO i IARC.


Promieniowanie

Zacznijmy od kwestii promieniowania elektromagnetycznego. Może być ono bardzo szkodliwe dla ludzi ale tylko w przypadku fal o bardzo wysokiej częstotliwości. Za takie uznaje się promieniowanie ultrafioletowe, czy promieniowanie gamma. Przyjęło się, że niebezpieczne może być długotrwałe wystawienie człowieka na promieniowanie o częstotliwości 2-3 PHz (Petahertz) czyli 2 500 000 GHz. Mamy wtedy do czynienia z promieniowaniem jonizującym, czyli takim, które powoduje uszkodzenie komórek i DNA.

Obecna technologia 4G posługuje się częstotliwości ok 2,5 GHz, czyli ponad milion razy niższymi niż wspomniana częstotliwość jonizująca. Jeśli wprowadzimy Sieć 5G to ta granica zmniejszy się ok. 10 krotnie, co i tak daje nam częstotliwość 100 000 razy niższą od tej jonizującej, więc raczej jesteśmy pod tym względem bezpieczni.


Efekty Cieplne

Teraz przejdźmy do podziału na efekty termiczne i nie termiczne. O tych pierwszych mówimy wtedy gdy następuje podniesienie temperatury ciała o więcej niż 1 st. C. Drugie natomiast (nietermiczne) są wtedy, gdy następuje podniesienie temeratury w przedziale 0-1 st. C.  

Telefony komórkowe nie są jednak w stanie ugotować nam mózgu. Co najmnej z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że np. w kuchence mikrofalowej działają fale o dużo większym natężeniu (ok 1000 x większym). Ponadto W wypadku rozmów telefonicznych może dojść do podwyższenia temperatury ciała, jednak mikrofale nie są tutaj jedynym sprawcą. Nagrzewać może się bowiem i przede wszystkim przez samo urządzenie, które zwiększa swoją temperaturę, ponieważ płynie przez nie prąd. Ponad 80% mikrofal zatrzymuje się na skórze i mięśniach na poziomie do 2 cm wgłąb przy obecnej technologii. Przy 5G mamy większą częstotliwość, co powoduje, że fale są jeszcze mniej przenikliwe niż obecnie.

Jeśli chodzi o efekty nietermiczne to generalnie rzecz biorąc są one na tyle małe, że nie mają wpływu na zdrowie człowieka.  Ponadto istnieją limity promieniowania dla stosowanego w telefonii komórkowej są ustalane najniżej jak to możliwe, zgodnie z zasadą ostrożności. Wedle obowiązującego standardu ICNIRP jest to 450 mikrowat na cm2.


Nowotwory

Gazeta z lupą powiększającą słowo Cancer/ Rak

Zgodnie z klasyfikacją Międzynarodowej Agencji ds. Badań nad Rakiem (IARC) promieniowanie stosowane w telefonach komórkowych jest czynnikiem potencjalnie rakotwórczym dla człowieka. Wyróżniamy 5 grup w tej klasyfikacji. Od grupy 1 czyli czynników na pewno rakotwórczych do grupy 4, gdzie mówimy o czynnikach które raczej nie są rakotwórcze.

Promieniowanie komórkowe zaklasyfikowano do gupy 2B czyli czynników potencjalnie rakotwórczych. W tej grupie znajdują się również m in. Benzyna, kwas kofeinowy(zawarty w kawie), czy kiszone warzywa.  W wyższej kategorii 2A (czynników Prawdopodobnie Rakotwórczych) znajdują się np. Praca fryzjera czy picie napojów, które mają powyżej 65 st. C.  W kategorii 1 znajdziemy np. Alkohol etylowy, Benzoalfapiren ze smogu, promieniowanie słoneczne czy uwaga pracę drukarza. Klasyfikacji dokonują eksperci na podstawie ogromnej ilości badań nad konkretnym czynnikiem.  

Po co te przykłady? Aby zobrazować nam wszystkim, że na co dzień spotykamy się z substancjami dużo bardziej rakotwórczymi niż telefony komórkowe, czy kiszone warzywa.


Płodność

Z naukowego punktu widzenia chyba jest najwięcej przesłanek do stwierdzenia, że promieniowanie elektromagnetyczne ma wpływ na nasza płodność. Jednak jest to jeden z kilkunastu czynników środowiskowych (Obok naszej diety, tego czy palimy papierosy, gdzie mieszkamy etc.) Światowa Organizacja Zdrowia również traktuje promieniowanie mikrofalowe jako jeden z czynników, które mogą pogorszyć stan spermy (zmniejszyć ruchliwość plemników itd.). Należy jednak powiedzieć jasno. Związek jest i z tym nie można polemizować, jednak jest to tylko jeden z czynników i nie ma dowodów na to, że jest on decydujący.


Czy jest się zatem czego bać?

Raczej nie. To najprostsza odpowiedź.  Brakuje bowiem jednoznacznych przesłanek na poprarcie tez przeciwników sieci komórkowej., co potwierdziła również WHO. Jednak brak takich jednoznacznych faktów przeciw technologii sieci komórkowej nie powinien być też jednoznacznie taktowany jako dowód na poparcie tez o braku przeciwwskazań. Badania są jednak cały czas prowadzone, tworząc coś co nazywamy konsensusem naukowym. Może się okazać że za kilka lat wyniki przesuną promieniowanie komórkowe  zarówno w jedną jak i drugą stronę. W kierunku badań i kontroli idzie też przygotowana przez Ministerstwo Cyfryzacji Stategia 5G dla Polski. Zakłada ona, że w 2020r. w wybranym mieście zostanie uruchomiona komercyjna sieć 5G. Jednocześnie powstanie w tym miejsce system monitoringu pola elektromagnetycznego, co docelowo pozwoli nam monitorować natężenie tych fal w dowolnym miejscu Polski.


Podsumowanie

Reasumując całość tekstu, sieć 5G ma potencjał do zrewolucjonizowania współczesnej technologii. Gdy wyjdzie z fazy testów będzie znacząco ułatwiała nasze życie. Jeśli martwicie się, że wprowadzenie tej technologii źle wpłynie na wasze zdrowie, to zgodnie z dzisiejszym stanem wiedzy nie macie się czego bać. Nie mówimy natomiast, że przyszłe wyniki badań nie podważą naszego poglądu. Jednak racjonalnie patrząc na przedstawione powyżej rozważania raczej nie ma powodów do zmartwień. Warto też pamiętać, że z wyłączeniem Korei Południowej ta technologia jest dopiero w trakcie testów i do jej pełnego wprowadzenia jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie.

Tyle w dzisiejszym temacie. Mam nadzieję, że rozwialiśmy przynajmniej część waszych wątpliwości. Jednocześnie zastrzegamy, że ten tekst odzwierciedla opinię autora. Do usłyszenia przy kolejnej okazji.

Podziel się na ...Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.