Jak zwiększyć wydajność i produktywność? Uprawiaj sport!

Sport to zdrowie. To stwierdzenie stało się niemal oczywiste w dzisiejszych czasach. Przedsiębiorcy coraz częściej jako element swoich ofert pracy podają kartę MultiSport, bądź jakąś inną zawierającą zniżki związane z aktywnym spędzaniem czasu. Dlaczego? Poza truizmem zamieszczonym powyżej jest jeden zasadniczy powód – wzrost efektywności w pracy.

 

Jak to się dzieje?

Badania WHO pokazują, że jeśli pracownik regularnie uprawia jakąś aktywność fizyczną to jego efektywność w pracy wzrasta nawet o 15 %. Z punktu widzenia biologicznego jest to jak najbardziej uzasadnione. Kiedy ćwiczymy nasz mózg jest bardziej natleniony i wydziela endorfiny – hormon szczęścia. To z kolei powoduje, że pomimo zmęczenia czujemy się dobrze. Później prysznic, pożywne śniadanie i jesteśmy gotowi do działania.

 

Czy potrzebna jest siłownia?

Teraz pojawia się pytanie czy potrzeba od razu karty MultiSport? Odpowiedź brzmi: nie! Na początek, starczy że raz na jakiś czas w pracy wstaniesz od biurka i zrobisz kilka przysiadów, czy podróżując do biura wysiądziesz przystanek wcześniej niż zwykle. Optymalnym rozwiązaniem jest jednak uprawianie jakiegoś sportu. Najlepiej aby wiązał się on z rozwinięciem jakiejś pasji. To pozwoli Ci odciąć się od otaczającego świata. Jeśli coś cię naprawdę zainteresuje to stanie się dla Ciebie odskocznią.

Wyróżnić możemy, moim zdaniem dwa typy sportów – sporty dla ciała i sporty dla ducha.

 

Sport dla ciała.football amerykański

W tym pierwszym wypadku poprzez wysiłek fizyczny stymulujemy nasz organizm do dalszej pracy. Do nich należy bieganie, siłownia, jazda na rowerze, squash etc. Uprawianie tych sportów rano da nam pozytywnego kopa na kolejne godziny dnia. Natomiast po południu rozładuje stres związany z innymi dziedzinami życia.

Za przykład niech posłuży tutaj Dawid, który jest pasjonatem biegania. Biega kiedy tylko ma na to chwilkę czasu, ba biega nie tylko po to, żeby utrzymać formę ale również w zorganizowanych imprezach – biega półmaratony a obecnie trenuje przed startem w maratonie. Jak sam mówi bieganie wprowadza go w stan pozytywnego zmęczenia- paradoksalnie daje mu power do kolejnych wyzwań. Myślę, że poprzez bieganie zyskuje też pewien dystans do tego co robi. Chodzi mi tu o zmianę perspektywy. Ja też kiedy wychodziłem na dwór po skończonym treningu/ zajęciach byłem zmęczony ale z drugiej strony pozytywnie naładowany na czekające mnie w ciągu dnia/ wieczorem zadania, a prysznic zazwyczaj jest tutaj katalizatorem energii.

 

Sport dla ducha.para tańcząca Tango

Sporty dla ducha to grupa sportów mniej angażujących nas fizycznie ale nie pozbawionych aktywności – niekoniecznie chodzi mi tu o szachy, które jak pisałem wcześniej MKOL uznaje jak najbardziej za sport. Zaliczyłbym do nich na przykład Bilard/Snooker(co kto woli:-)), Kręgle, Dart(czyli rzucanie rzutkami do tarczy), Golf, czy taniec towarzyski(moim zdaniem to też sport- jeśli tak nie myślisz przeczytaj TO– szczególnie pkt 1.). Pomimo mniejszej niż w przypadku grupy dla ciała aktywności fizycznej są to w większości dyscypliny precyzyjne/techniczne. Co oznacza większe skupienie na samej grze – technice, etc. niż na tym co zostawiamy z boku.

Jako przykład może posłużyć mój przyjaciel z uczelni, który znalazł sobie dość nietypowe w Polsce hobby. Jest zapalonym golfistą. Kiedy chce ze mną przedyskutować jakiś temat, a pogoda na to pozwala, wyruszamy na Driving Range(takie miejsce do wybijania piłek) w Wilanowie i tam rozmawiamy wybijając kolejne piłeczki. Często do ostatecznych wniosków dochodzimy jednak dopiero w trakcie powrotu do domu(pomijając wszystko mieszkamy blisko siebie)- wtedy dopiero powstaje gorąca linia. Dotyczyło to zarówno tematów związanych z uczelnią jak również teraz, kiedy obaj skończyliśmy już naukę. Myślę, że pomimo nieregularności tej aktywności dobrze obrazuje ona o co chodzi w tym tekście.

 

Co zyskujemy przez takie hobby?

Po pierwsze poprawia się nasza kondycja. Poprzez regularne ćwiczenia jesteśmy w stanie podbudować naszą kondycję oraz zmienić to co nam się nie podoba w naszym wyglądzie.

W konsekwencji poprzez pokonywanie kolejnych wyzwań zyskujemy pewność siebie, niezbędną jeśli chcemy dobrze pracować.

Po trzecie paradoksalnie w miarę zmęczenia stajemy się coraz bardziej naładowani do dalszych działań. Wynika to z dwóch pierwszych rzeczy popartych endorfinami. To tak zwane „pozytywne zmęczenie”. Ponadto w trakcie aktywności schodzi z nas całe napięcie i stres. Pozwala to na oczyszczenie umysłu i spojrzenie na problemy z nowej perspektywy.

Wszystkie wymienione korzyści wpływają korzystnie na nasze samopoczucie, a to z kolei wpływa na naszą motywację do pracy. Bez motywacji do pracy nie możemy mówić o jej wydajności i o produktywności i tak koło się zamyka.

 

Reasumując zacznijmy się ruszać!

Dzisiaj coraz więcej osób dochodzi do wniosku, że poza stacjonarną pracą za biurkiem dobrze jest zrobić coś ze sobą. Taka jest obecnie moda. Poprzez ruch natomiast możemy, co starałem się pokazać w tym tekście, pozytywnie wpłynąć na to jak pracujemy. Jest to osiągalne dla każdego wystarczy tylko odpowiednie rozplanowanie swojego czasu i odrobina silnej woli.

Jeśli nie masz ochoty na wysiłek fizyczny w wersji full, zachęcam do spróbowania chociaż sportów dla ducha. Nie musi to być od razu wyczynowe, ale ważne żeby było cykliczne. Fajnie jest też np. połączyć sporty dla ciała i sport dla ducha. Ja do okazjonalnego wybicia kilku piłek przez pewien czas dokładałem taniec towarzyski lub siłownie, do tego w sezonie zimowym jeżdżąc na nartach. Teraz jest tego co prawda mniej, ale zastanawiam się nad powrotem do niektórych z w/w aktywności.

 człowiek pływający w basenie

Spróbujcie!- moim zdaniem, gra jest warta świeczki!

 

A wy macie w dzisiejszym zabieganym świecie czas na jakieś sportowe hobby? Jesteście zapalonymi sportowcami, czy tak jak ja jesteście na razie w fazie planów, chcecie wrócić do aktywności? Macie może dla mnie jakieś propozycje? Zapraszam do dskusji :-)

Podziel się na ...Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInPin on Pinterest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.